Przy okazji obchodów Światowego Dnia Snu (WSD) obchodzonego 16 marca przypominamy jak ważną rolę odgrywa dobra jakość snu w utrzymaniu zdrowia i dobrego samopoczucia.

Szacuje się, że na całym świecie ponad 100 milionów osób cierpi na obturacyjny bezdech senny (OBS), z czego 80% nie zostało w tym kierunku zdiagnozowanych, a 30% doświadcza trudności w zasypianiu i utrzymaniu jakościowego snu. Dobrej jakości sen jest podstawą do zachowania zdrowia, a tylko jedna trzecia osób, które cierpią z powodu problemów ze snem, szuka profesjonalnej pomocy. 

Z tego powodu Philips, wiodąca firma działająca w sektorze technologii medycznych, zlecił badanie nt. jakości snu i związanym z nim nawyków. Harris Poll w imieniu firmy Philips przeprowadził je internetowo w lutym tego roku w 13 krajach, w tym w Polsce, łącznie na grupie 15 000 dorosłych osób. Efektem badania jest raport “Lepszy Sen. Lepsze Zdrowie. Globalne spojrzenie na problem niedoboru snu”.

Przy okazji obchodzonego 16 marca Światowego Dnia Snu (WSD) Philips prezentuje wyniki badania i przypomina jak ważną rolę odgrywa dobra jakość snu w utrzymaniu zdrowia i dobrego samopoczucia. Wyniki badania przeprowadzonego przez firmę Philips wykazały, że nadal nie traktujemy snu priorytetowo. Co prawda większość dorosłych osób na całym świecie (67%) uważa, że sen ma wpływ na ogólny stan ich zdrowia i samopoczucie, ale już poczucie winy za nieregularne (tj. 3-4 razy w tygodniu) ćwiczenia (49%) lub nieodpowiednie odżywianie (42%) znacznie przewyższały poczucie winy z powodu nieutrzymywania dobrych nawyków związanych ze snem (29%). Co ciekawe, bardziej winne z powodu złych nawyków związanych ze snem były osoby z młodszej grupy wiekowej 18-24.

Badanie pokazało również, że na drodze do dobrego snu spotykamy kilka barier. Po pierwsze 6 na 10 osób potwierdziło, że cierpi na jakiś problem zdrowotny, który wpływa na ich sen, jedna czwarta dorosłych zgłosiła bezsenność, a co piąta przyznała się do chrapania. Ponadto w ciągu ostatnich 3 miesięcy problemy ze snem z powodu zmartwień miało 58% osób, a 26% z powodu wszechobecnej technologii. Efekt? Po źle przespanej nocy wyglądamy na zmęczonych (46%), jesteśmy nie w humorze i drażliwi (41%), brakuje nam motywacji (39%) i miewamy problemy z koncentracją (39%).

- Sen jest podstawą zdrowego stylu życia. To jak dobrze i jak długo spaliśmy poprzedniej nocy, to najważniejsza zmienna określająca, jak się czujemy następnego dnia- powiedział dr David White, dyrektor ds. Medycznych w firmie Philips Sleep and Respiratory Care. - Nieodpowiedni sen ma bezpośredni wpływ na nasze samopoczucie, w przeciwieństwie do ćwiczeń fizycznych czy diety. Przeprowadzone badanie pokazuje jednak, że pomimo świadomości, że sen jest ważny dla ogólnego stanu zdrowia, ludzie wciąż starają się rozwiązać problem w ten sam sposób, w jaki traktują ćwiczenia lub dietę. Im bardziej rozumiemy, jak sen wpływa na wszystko, co robimy, tym lepiej możemy dostosować nasz styl życia i znaleźć rozwiązania, które pomogą nam lepiej spać - dodał.

Na szczęście jesteśmy gotowi podjąć wysiłek - aż 77% wszystkich badanych próbowało wprowadzić usprawnienia w trosce o lepszy sen. Najczęściej było to słuchanie kojącej muzyki, wprowadzenie stałego harmonogramu zasypiania i budzenia się, specjalistyczna pościel czy medytacja. Co ciekawe ankietowani z Polski i Chin za jedną z najlepszych metod uznali poprawę jakości powietrza (odpowiednio 33% i 31%). 

Oprócz edukacji na temat znaczenia snu, Philips wprowadza również innowacyjne rozwiązania w zakresie snu oparte na badaniach klinicznych i danych - od rozwiązań klinicznych zaprojektowanych w celu lepszego radzenia sobie z bezdechem sennym, aż po nowoczesne technologie wspomagające naturalne budzenie się.

O badaniu
Badanie przeprowadzone online przez by Harris Poll na zlecenie Philips w dniach 1-13 lutego 2018 na grupie osób 18+ w Stanach Zjednoczonych (n=2,077), Australii (n=1,032), Argentynie (n=1,211), Brazylii (n=1,034), Chinach (n=1,010), Kolombii (n=1,353), Francji (n=1,029), Niemczech (n=1,078), Indiach (n=1,032), Japoni (n=1,085), Meksyku (n=1,130), Polsce (n=1,013) i Wielkiej Brytanii (n=1,026). Badanie online przeprowadzono na niereprezentatywnej próbie, więc nie można oszacować błędu losowego.